Moja NEGATYWNA opinia na temat współpracy z firmą STARFLIX

W dniu 12 stycznia 2018 roku dałem się zwieść reklamie firmy Starflix, która przyszła do skrzynki ze spamem, że zostanie mi zrobiona darmowa strona internetowa w ramach szkółki grafików komputerowych.

Gdy odpowiedziałem na tę reklamę, okazało się, że strona owszem, jest za darmo ale pod warunkiem, ze zapłaci się horrendalną opłatę w wysokości

1164.00 zł netto
23.00% VAT 267.72 zł
Całość 1431.72 zł

faktura-starflix

za hosting i przeniesienie swojej strony na ich serwer.

Normalnie kosztuje to 1/5 tej kwoty, no ale przyjąłem że jest to ukryta opłata za zrobienie strony. Wtedy jeszcze nic nie zwiastowało nieudanej współpracy.

Pan, z którym rozmawiałem, przyjął do wiadomości, że chcę przerobić swoja stronę tak, by chodziła pod komórki i by założyć sklepik do sprzedaży e-booków.

Napisałem, że chcę by utrzymana została kolorystyka strony i jej ogólna organizacja. Po prostu przerobić tak, by chodziła na komórkach.

Naiwnie myślałem, że to zadanie w sam raz dla jakiegoś studenta.

Pan mi powiedział że w 3 tygodnie zadanie będzie wykonane.

Zostałem poproszony o wypełnienie ankiety na temat swoich oczekiwań, było tam coś, czy chcę mieć styl oficjalny czy biznesowy czy elegancki.

Myślałem że to tak na początek, ale to był tak na prawdę KONIEC konsultacji na temat, co bym chciał dostać.

Po 2 tygodniach od zapłaty (trzeba bylo zapłacic z góry - teraz mnie to dziwi, że tak się dałem zrobić) udało mi się uzyskać gwarancję, że strona będzie wykonana, jeśli nie przez studenta to przez pracownika firmy Starflix w rozsądnym czasie. Nie było w tej gwarancji nic, co by mówiło, że umowa ma limit ilości podstron do zrobienia. Dziwnym trafem pierwszy mail z plikiem gwarancji nie dotarł, ale może to przypadek.

Grarancja-Starflix

Cierpliwie zacząłem oczekiwać na wykonanie usługi.

Jako że oczekiwanie sie przedłużało, wykonałem na początku marca telefon z zapytaniem, jak tam mój projekt. Okazało się, że "manager projektu" zachorował i przez to jest opóźnienie w jego realizacji, ale na pewno będzie w ciągu 3 tygodni zrobione.

30 marca (2 i pół miesiąca po zapłacie) dostałem mail z informacją, że strona jest zrobiona.

Niestety, była zrobiona tylko może 1/4 strony. Zostałem poinformowany, że przecież umowa obejmuje wykonanie tylko do 20 podstron, a moja strona zwiera ich więcej i mogę sobie sam dokończyć, bo to tylko taka klikologia  - kopiuj- wklej.

Szkoda, że Pan Manager projektu, który ze mną rozmawiał w styczniu, mnie o tym nie poinformował....

No ale w imię szybkiego dokończenia zadania zaakceptowałem to ograniczenie.

Niestety strona była zrobiona zupełnie nie w takiej kolorystyce, w jakiej jest zrobiona moja oryginalna strona.

- Pozytywne kolory jasno-pastelowe zostały zamienione na ciemno-szare, depresyjne. No każdy chciałby się leczyć u lekarza z depresyjną stroną - świetnie!!!

- Formularz w sklepiku przepuszczał nie wpisanie emaila , na który miałby być wysłany ebook a instrukcje do nazw pól były po angielsku.

  No nie wszyscy moi pacjenci mówią po angielsku....

- Do dzisiaj nie mogę doprosić się o informację, komu w firmie Starflix mam przekazać dane do zalogowania się na moje konto dotpay, by skonfigurować płatność za e-booki.  Ta funkcja do dzisiaj nie zaczęła być realizowana przez firmę Starflix.

- nie było umieszczonej mapki z google, która jest na mojej stronie.

- tekst został ordynarnie wklejony - kopiuj wklej  bez zachowania jakiegokolwiek sformatowania.

- Czcionka jasnoszara - mało czytelna, mała, nie tak jak na mojej stronie - w różnych pastelowych kolorach.

- gdy na komórce otwarłem i przeglądałem - pojawiło się czarne pole......

Po kilku minutach kombinacji odkryłem, że muszę kilka razy przesunąć czarne pole do góry, aby pojawił sie pod nim tekst. No fajnie, może co któryś odwiedzający moją stronę by też na to wpadł.

 

Te i inne uwagi wysłałem innemu już tym razem MANAGEROWI projektu.

Ponownie przeszedłem w tryb oczekiwania na wykonanie tych pierwszych poprawek, licząc że  będą szybko skorygowane i w dalszym etapie dopracuje się resztę.

Niestety myliłem się...

W czerwcu, w związku dłuuuuuuuuuuugim milczeniem managera ponowiłem kontakt telefoniczny. Dowiedziałem się, że uwagi z początku kwietnia zostały przecież naniesione.

Niestety nikt mnie o tym fakcie nie poinformował, ani się nie zainteresował, co sie dzieje.

Strona wejściowa nie była juz czarna. Pojawiły się jakieś trzy ZNOWU CIEMNE, DALEKIE OD MOJEJ PIERWOTNEJ KOLORYSTYKI tła, choć już nie aż tak beznadziejne jak za pierwszym razem.

Na samzm początku - w styczniu - prosiłem. by 3 obrazki znajdujące się jako logo na mojej starej stronie skleić w Paincie i zrobić z tego moje logo na stronie. Niestety ta prośba została zignorowana. Projektanci bez podania przyczyny i bez jakiejkolwiek konsultacji zrobili po swojemu.

Grafiki, które zostały umieszczone na stronie miały szerokość coś 1900 pikseli, co nie ma sensu, zważywszy, że strony na komórce mają 1024 piksele i tyle zasadniczo wystarczy również na monitorze komputera, by nie były zbyt wielkie. Dłuższy czas wgrywania niepotrzebnie dużej grafiki i niepotrzebnej tak w ogóle grafiki - MAŁY PROFESJONALIZM.

Zwróciłem się z prośbą o dokonanie naprawdę drobnych korekt na stronie głównej, by mimo wszystko jakoś zakończyć tę nierówną walkę.

 Już nawet nie wspominałem o tym , że cała reszta właściwie NIE JEST REALIZACJĄ MOJEGO ZAMÓWIENIA, czyli zwykłego przerobienia mojej strony na taką, co chodzi na komórce.

Niestety dowiedziałem się, że

LIMIT DARMOWYCH POPRAWEK ZOSTAŁ JUŻ WYCZERPANY  !!!??? :):):)

i że za dalsze poprawki musze zapłacić. No śmiech na sali ...

(proszę wszyscy się teraz śmieją ha ha ha ...)    

 

Wobec powyższego, zwracam się do firmy STARFLIX o ZWROT ZAPŁATY za niewykonaną w całości i niewykonaną w terminie stronę internetową.

o dalszych losach tej reklamacji będę informować na tej stronie.

Z poważaniem

dr n. med. mgr informatyk

lek. neurolog

Krzysztof Michalak