Strona główna Strefa pacjenta Artykuły Rejestracja wizyt E-booki Science zone

 

 

 

12 Błędnych Paradygmatów Współczesnej Medycyny

 

Odżywianie:

Odżywianie - produkty jadalne vs. niejadalne

Rola glutaminy
Odżywianie i stymulacja mózgu
Len - Polskie Złoto
Dieta dr Budwig
Dieta Optymalna dr Kwaśniewskiego
Dieta Gersona

 

 

Choroby:

O przyczynach nerwicy
Klątwa faraonów czy grzybica?
Borelioza

 

 

Biochemia:

Wykład Ogólnowprowadzający
Przemiany węglowodanów
Przemiany tłuszczów
Aminokwasy
Regulacja szlaków
Frakcje lipidowe krwi !
Regulacja przemian cukrów i tłuszczów
Oddech a zakwaszenie
Oddychanie a zakwaszenie 2
Pij, bracie, pij
Jak smakują elektrony, czyli równowaga oksydoredukcyjna
O przyczynach starzenia się
Nowotwór (Rak)

 

 

Różne artykuły:

Mój pierwszy maraton rowerowy

 

 

 

Biochemia w pigułce

 

Wykład 9

 

Dlaczego myję się w zimnej wodzie?

 

Coraz bardziej dostrzegam fakt, że znaczna część problemów zdrowotnych związana jest z zaburzeniami w zakresie równowagi kwasowo-zasadowej. Chciałbym przybliżyć Państwu jej podstawy chemiczne oraz napisać parę słów na temat, co praktycznie można zrobić samemu, by nieco poprawić sobie sytuację w tym zakresie.

 

 

Jony wodorowe H+.

 

O tym, czy dany roztwór jest kwaśny, czy zasadowy, decyduje stężenie jonów wodorowych H+. W czystej wodzie stężenie to wynosi 0.0000001mol/l czyli 10-7 mol/l czyli 100 nmol/l. Odpowiada to pH =7. Jeśli stężenie tych jonów wzrośnie 10x, to będzie wynosić 10-6 a pH=6. Mamy wtedy środowisko kwaśne. Jeśli natomiast zmaleje 10x, to będzie wynosić 10-8 czyli pH = 8. Mamy wtedy środowisko zasadowe. pH ludzkiej krwi waha się w granicach 7.35-7.45, co oznacza, że stężenie jonów H+ mieści się w granicach 35 ÷ 45 nmol/l.

Zupełnie inaczej jest wewnątrz komórki. Tutaj stężenie jonów wodorowych wynosi ok. 100 nmol/l czyli pH=7.0. We wnętrzu komórki stężenia poszczególnych jonów są zupełnie inne niż na zewnątrz. Jest to więc zupełnie inna przestrzeń płynowa z kompletnie innymi mechanizmami regulacyjnymi dla poszczególnych jonów. Tabelę średniej zawartości najważniejszych jonów wewnątrz i na zewnątrz komórki przedstawia tabela.

 

 

Substancja

płyn zewnątrzkomórkowy

płyn wewnątrzkomórkowy

łączny gradient elektrochemiczny

Na+   (mmol/l)

140

12

+155 mV

K+     (mmol/l)

4

150

-6 mV

Ca++  (mmol/l)

1.2

0.0001

+300 mV

Mg++ (mmol/l)

1.5

30

+80 mV

Cl -     (mmol/l)

110

4

0 mV

HCO3(mmol/l)

27

10

-65 mV

PO43-, HPO42-, H2PO4-    (mmol/l)

2

60

mocno ujemny

białka   (g/l)

20

160

mocno ujemny

H+ (nmol)

40

100

+65

  Tabela 1

 

 

Potencjał elektryczny błony komórkowej

 

Rzeczywista „siła” dążenia do wyrównania stężeń po obu stronach błony komórkowej musi uwzględniać gradient steżeniowy jonów oraz napięcie, jakie panuje na błonie komórkowej i które wynosi maksymalnie ­-90 mV. Ujemne wnętrze wciąga jony dodatnie a wypycha jony ujemne. Powyższe napięcie jest bardzo wysokie, jak na warunki komórki i jest w stanie utrzymać/wytworzyć ok. 30-krotny gradient jonów jednowartościowych (Na+,K+,Cl-) oraz ok. 1000-krotny gradient jonów dwuwartościowych (Ca++,Mg++). Przeliczając gradient stężeniowy na odpowiadający mu gradient elektryczny możemy dodać gradient stężeniowy z potencjałem błony (-90mV). Uzyskujemy wtedy łączny gradient elektrochemiczny mówiący, jak silne jest dążenie poszczególnych jonów do wyrównania stężeń po obu stronach błony. Przedstawiony jest on w ostatniej kolumnie tabeli. Znak dodatni oznacza, że dany jon jest wciągany do komórki, a znak ujemny, że jest z niej wypychany.

Szybkość procesu wyrównywania stężeń zależy od łatwości, z jaką dane jony przechodzą przez błonę. I tak np. jony chlorkowe Cl- bardzo łatwo przechodzą przez błonę, przez co gradient stężeń jest praktycznie zawsze odpowiada napięciu na błonie. Im wyższe napięcie, tym więcej jonów ujemnych jest wypchniętych z komórki.

Z kolei dla jonów Na+, które trudno przechodzą przez błonę, komórka może wytworzyć duży gradient elektrochemiczny, który jest następnie siłą napędową dla przenoszenia przez błonę bardzo dużej ilości innych związków chemicznych. Ok. 20% całej ilości wytwarzanej w organizmie energii jest zużywane właśnie przez tzw. pompę sodowo-potasową, która non-stop wypompowuje sód z komórki wbrew gradientowi stężeniowemu i elektrycznemu utrzymując życiodajne napięcie na błonie komórkowej.

Jony wapniowy i magnezowy cechują się dość dużym gradientem elektrochemicznym, na szczęście bardzo słabo przenikają one przez błonę i komórka nie zużywa aż tak dużo energii do utrzymania tego gradientu, co w przypadku jonów Na+.

Spadek szybkości wytwarzania energii w komórce zawsze będzie się odbijać na napięciu na błonie komórkowej, a to będzie zawsze powodować zmiany w stężeniach jonów po obu stronach błony, a w szczególności wewnątrz komórki.

Również stężenie jonów wodorowych H+ z pewnymi ograniczeniami podlega tym procesom. Widzimy, że choć w komórce jest więcej jonów H+ niż na zewnątrz, to łączny gradient elektrochemiczny wciąga te jony do środka. Komórka musi je więc aktywnie wypompowywać.

 

 

Typy metaboliczne

 

Z punktu widzenia równowagi kwasowo-zasadowej najistotniejsze są 4 kationy: Na+, K+, Ca++ i Mg++ oraz anion HCO3-. Pierwsze 4 zaliczamy do głównych makroelementów w organizmie. Decydują one bezpośrednio o pH płynu wewnątrz- i zewnątrzkomórkowego. Jon wodorowęglanowy jest wymieniony dlatego, że jego rotacja w organizmie w związku z oddychaniem jest bardzo szybka. Zmiana szybkości i głębokości oddychania to najbardziej bezpośrednia droga do chwilowej zmiany pH środowiska. Zmierzenie zawartości wszystkich tych składników na zewnątrz komórki, czyli np. we krwi jest bardzo proste.

Zajrzenie do wnętrza komórki jednak jest znacznie trudniejsze. Ilości i proporcje pomiędzy tymi pierwiastkami podlegają rozmaitej regulacji, m.in. zmieniają się pod wpływem hormonów tarczycy i nadnerczy, stresu. Jedną z metod, która pozwala nam oszacować średnie proporcje tych pierwiastków w komórce w dłuższym okresie czasu, czyli określić tzw. typ metaboliczny jest analiza pierwiastkowa włosa.

Generalnie bezpośredni wpływ zawartości jonów w naszym pożywieniu na to, co się dzieje wewnątrz komórki, jest raczej nieduży. Na straży stoją wszystkie mechanizmy regulujące poziom poszczególnych makroelementów we krwi i w komórce, które u różnych ludzi mogą działać troszkę inaczej. Tym niemniej konsekwentne zwiększenie podaży bądź proporcji tych jonów w pożywieniu będzie się w dłuższym okresie czasu odbijać na ich zawartości w komórce. Może to sprawić, że określony w badaniu włosa typ metaboliczny po kilku miesiącach się nieco zmieni. Przy czym może się on zmienić na korzyść lub niekorzyść. Wielu pacjentów odczuwa po kilku latach stosowania jakieś nowej diety pogorszenie samopoczucia. Myślę, że w wielu przypadkach ma to związek z niewłaściwą w stosunku to typu metabolicznego proporcją/ilością powyższych 4 pierwiastków w ich diecie.

Dr Krzysztof Krupka z Łodzi proponuje podział na 8 podstawowych typów metabolicznych: szybki A,B,C,D oraz wolny A,B,C,D. Podział na typ szybki i wolny mówi nam w pewnym przybliżeniu o szybkości pozyskiwania energii, a ściślej o szybkości pierwszego etapu spalania cukru. Z faktu, czy ktoś jest typem szybkim czy wolnym wynika optymalna dla niego proporcja BTW. Podział na typy A-D odzwierciedla towarzyszącą temu aktywność tarczycową i nadnerczową. W różnych typach wskazane jest zwiększenie proporcji innych dwóch spośród czterech jonów w stosunku do dwóch pozostałych. Przedstawia to tabela 2. Zalecenia dotyczące proporcji BTW oraz składników pokarmowych bogatszych w odpowiednie jony należy traktować w aspekcie długofalowym. Poprawę mamy szansę odczuć w perspektywie kilku miesięcy, a nie kilku dni.

Należy w tym miejscu przestrzec przed zbyt radykalnym podejściem do problemu i wyeliminowywaniem z diety tych jonów, których powinno być mniej. Jest to prosta droga do rozwinięcia się niedoboru. Szczególną uwagę trzeba wykazać w stosunku do jonów wapnia, których gospodarka w organizmie jest bardzo złożona i wysoce nieliniowa. Sprawia to, że czasem pacjent dostaje zalecenia uzupełniania tych jonów, pomimo, że w badaniu wychodzi, że jest ich zbyt dużo.

 

typ metaboliczny

więcej

normalnie

szybki A

Ca, Mg

Na, K

szybki B

Na, K

Ca, Mg

szybki C

Na, Ca

K, Mg

szybki D

K, Mg

Na, Ca

wolny A

Na, K

Ca, Mg

wolny B

Ca, Mg

Na, K

wolny C

Na, Ca

K, Mg

wolny D

K, Mg

Na, Ca

tabela 2.

 

 

Przyczyny zakwaszenia

 

Wróćmy jednak do tematu dzisiejszego artykułu, czyli pH komórki. Jako, że wszystkie te 4 jony mają generalnie charakter zasadowy, właściwa ich ilość w diecie jest bardzo ważna dla zachowania właściwego pH krwi i komórki. Dlatego dobierając produkty spożywcze w diecie należy oprócz BTW kierować się również zawartością tych 4 składników. Radykalna dieta niskowęglowodanowa grozi niedoborami tych składników, gdyż duża ich ilość zawarta jest w produktach bogatych w węglowodany (warzywa i owoce, czekolada). Jeśli ktoś zbyt radykalnie wyrzucił z diety owoce i warzywa, a węglowodany zjada w dużej mierze w postaci oczyszczonej mąki, to jest na prostej drodze do pogorszenia się stanu zdrowia po kilku latach stosowania diety.

 

Zakwaszenie komórki może mieć jednak również inne przyczyny niż niedobór składników alkalizujących.

 

Dwie przyczyny związane są z dietą:

 

1. Nadmiar węglowodanów i białek w diecie. Zakwaszenie ma tu charakter przejściowy i związany jest z obecnością w komórce kwaśnych metabolitów pośrednich spalania tych paliw. Jeśli zjadamy zbyt dużo w stosunku do chwilowej możliwości ich spalenia, to średnia ilość tych związków w komórce wzrasta i komórka się zakwasza. Ten typ zakwaszenia dominuje u typów szybkich, u których pierwszy etap spalania zachodzi nadmiernie łatwo. To oni szczególnie świetnie zaczynają się czuć po przejściu na dietę niskowęglowodanową, bo się po prostu odkwaszają.

2. Zbyt duża ilość tłuszczów w diecie w stosunku do chwilowej możliwości spalenia tego paliwa, zbyt mała ilość białek i węglowodanów. Zakwaszenie komórki ma tutaj związek z ketonami pojawiającymi się jako efekt niepełnego spalania tłuszczów. Sprzyja temu niedobór węglowodanów, które są potrzebne do sprawnego spalania tłuszczów. Ketony same w sobie nie są groźne. Jeśli jednak ich ilość utrzymuje się na wysokim poziomie przez kilka miesięcy, może to spowodować rozregulowanie równowagi kwasowo-zasadowej. Ten typ zakwaszenia najczęściej pojawia się u typów wolnych, którzy potrzebują relatywnie więcej węglowodanów, jako podkładu pod spalanie tłuszczu.

 

Kolejna przyczyna - niedostateczny oddech

Ten temat poruszałem na poprzednim wykładzie.  95% powstającego w trakcie spalania dwutlenku węgla (CO2) łączy się z wodą i wytwarza jon HCO3-. W ciągu doby powstaje w naszym organizmie ok. 0.5kg CO2. Jest on na bieżąco wydalany z organizmu przez płuca. Rotacja CO2 w organizmie jest tak duża, że w ciągu doby wymienia się on całkowicie ok. 20÷30-krotnie. Wystarczy przez 5 minut nie oddychać a cały organizm się błyskawicznie zakwasza. Jeśli nasz oddech jest troszeczkę zbyt słaby w stosunku do potrzeb organizmu to wydalanie kwaśnego dwutlenku węgla jest niedostateczne. Organizm może sobie w pewnym zakresie z tym poradzić zwiększając zakwaszenie moczu. Zmieniają się wtedy również proporcje zatrzymywanych i wydalanych jonów Na+, K+, Mg++, Ca++. Jednak jest to zawsze reakcja wtórna na niewielkie pojawiające się zakwaszenie krwi.

Pamiętajmy, że ewolucja dopieściła wszystkie mechanizmy regulacyjne w stosunku do ludzi żyjących stale w ruchu na świeżym powietrzu, a nie siedzących za biurkiem lub przed telewizorem w dusznym pomieszczeniu. W takich warunkach subtelna regulacja może w dłuższym okresie czasu doprowadzić do zaburzenia proporcji między tymi 4-ma pierwiastkami. Dlatego tak ważna jest

 

stymulacja ośrodka oddechowego.

 

W jaki sposób można to robić? Sposobów jest kilka:

 

1. Jeśli siedzimy dużo przed biurkiem to pamiętajmy, aby raz na godzinę wstać i zrobić kilka głębszych oddechów

2. Zażywajmy dużo świeżego powietrza. Na świeżym powietrzu od razu chce się oddychać. Nie bójmy się zrobić kilku głębokich oddechów po wyjściu na dwór.

3. Śpijmy w miarę możliwości przy otwartym oknie.

4. Jednym z czynników stymulujących oddech jest niska temperatura. Dlatego bardzo korzystne może być mycie się rano w zimnej wodzie. Przyznam się Państwu, że osobiście codziennie rano biorę zimny prysznic. To znaczy najpierw gorący, a potem na koniec krótki zimny. Od razu czuję wtedy jak pobudza się ośrodek oddechowy i zaczynam głębiej oddychać. Stymuluje to poza tym cały układ wegetatywny. Sprawia, że jesteśmy odporniejsi na niskie temperatury. Ponadto pobudza to wytwarzanie ciepła, czyli spalanie kalorii. Sprawia, że tempo przemiany materii się zwiększa, a więc łatwiej jest stracić zbędne kilogramy. Jeśli szybciej wytwarzamy energię, to możemy szybciej pracując więcej zdziałać w ciągu całego dnia. Chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi o jakieś silne wychłodzenie organizmu, gdyż będzie to grozić złapaniem przeziębienia. Dla wielu z Państwa na początku już letni prysznic będzie się wydawać trudny do wytrzymania. Na początek dobrze jest kończyć kąpiel ciepłą wodą stosując jedynie w środku chłodny przerywnik. Z pewnością ostrożność muszą zachować w tej materii osoby chorujące na serce, czy nadciśnienie.

5. Wysiłek fizyczny. Jest to naturalna forma zmuszająca ośrodek oddechowy do podjęcia intensywniejszej pracy. Częsty wysiłek fizyczny to trening ośrodka oddechowego. Osobiście doświadczyłem ostatnio roli tego rodzaju aktywacji, gdy po dłuższej zimowej przerwie wsiadłem na rower by się trochę dotlenić wiosennym powietrzem. Przez pierwszą godzinę czułem, że nie mogę wejść na wyższe obroty, dopiero po niejakim czasie ośrodek oddechowy się „obudził”, oddech stał się szybszy i głębszy a wydolność wysiłku wzrosła.

6. Również akupunktura, jako metoda oddziałująca na układ wegetatywny może działać pobudzająco na oddech. Pobudzająco na fazę wdechu działa stymulacja punktów meridianu nerki, natomiast z fazą wydechu skojarzony jest meridian płuca.

Nadgorliwych muszę jeszcze przestrzec, że nadmierny oddech i nadmierna alkalizacja krwi również mogą być niekorzystne, gdyż zmusza to wtedy nerki do wydalania składników alkalicznych. Na pierwszy ogień idzie jon magnezowy, którego stałe stężenie we krwi jest stosunkowo najmniej istotne da organizmu.

 

 

Jeszcze o grzybach

 

Mówiąc o przyczynach zakwaszenia organizmu nie można nie wspomnieć o jednym z najważniejszych odkryć w mikrobiologii, które już od 80 lat czeka na swoje uznanie przez światową naukę. Otóż prof. Enderlein ze Szczecina odkrył w latach 20-tych XX wieku, że we wszystkich komórkach i we krwi wszystkich kręgowców bytują sobie od milionów lat dwa gatunki drobnoustrojów: Aspergillus Niger i Mucor Racemosus. Przy prawidłowym pH w stanie zdrowia obserwuje się we krwi przede wszystkim prymitywne formy niepatogenne. Zakwaszenie środowiska sprawia, że przechodzą one w większe formy patogenne, które są na tyle cwane, że produkują odpowiednio kwas cytrynowy i mlekowy, by podtrzymać korzystne dla siebie kwaśne środowisko. Szybkość przechodzenia jednych form w drugie liczona jest w godzinach, więc wahania proporcji poszczególnych form mogą być w ciągu doby dość duże w zależności od zmian pH związanych z odżywianiem i oddechem.

Jest to temat na zupełnie osobny, całkiem spory artykuł…

 

 

 

 

Autor: Krzysztof Piotr Michalak. Prawa autorskie zastrzeżone.

 

 

 

 

Umawianie wizyt:     

tel. 61 843 60 00 - w godzinach pracy gabinetu (zmiennych)

lub bezpośrednio na telefon komórkowy:  606 412 500